Nierówne wynagrodzenia kobiet i mężczyzn w nauce

Nie jest łatwo precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie, jak kształtują się wynagrodzenia kobiet i mężczyzn w nauce. Nie tylko brakuje rzetelnych i aktualnych danych z podziałem na płeć, ale wynagrodzenia naukowców mogą pochodzić z wielu różnych źródeł: wynagrodzenia podstawowego, współpracy z biznesem, praw autorskich, stypendiów, dodatków funkcyjnych, udziału w procesach recenzji, czy grantów i projektów badawczych.

Autor tekstu: dr Konrad Kulikowski (SAN Łódź)

Przyjrzyjmy się dostępnym danym Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Szczegółowe dane dotyczące wynagrodzeń w Polsce publikowane są przez GUS co dwa lata. Pod koniec lutego 2020 roku opublikowano raport Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2018 r. Szukając informacji o wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w nauce, możemy odnieść się do dwóch zestawień z tego raportu, wynagrodzeń wśród osób ze stopniem co najmniej doktora oraz wynagrodzeń wśród pracowników naukowych. Dane te są dość ogólne – nie uwzględniają wielu czynników mogący wpływać na wynagrodzenie naukowców oraz są sprzed dwóch lat, ale jak się wydaje, są to najlepsze dostępne dane, które możemy przeanalizować by uzyskać choć przybliżony obrazu wynagrodzeń badaczy i badaczek.

Według danych GUS (2020), wśród osób z wykształceniem wyższym ze stopniem naukowym co najmniej doktora oraz tytułem magistra, lekarza lub równorzędnym, kobiety w październiku 2018 roku zarabiały przeciętnie 5750 PLN (brutto), a mężczyźni 8271 PLN (co daje nieskorygowaną lukę płacową nLP = 30%). Dostępne dane pozwalają nam też spojrzeć na wynagrodzenia w podzielne na sektory własności: publiczny i prywatny. W sektorze publicznym kobiety, co najmniej z doktoratem zarabiały średnio 5399 PLN, a mężczyźni 6815 PLN (nLP = 21%), z kolei w sektorze prywatnym kobiety zarabiały przeciętnie 6257 PLN, a mężczyźni otrzymywali średnio 9178 PLN (nLP = 32%). Dane te nie przekładają się jednak bezpośrednio na sytuację wszystkich naukowców, gdyż zapewne wiele osób ze stopniem doktora po uzyskaniu tego stopnia, nie prowadzi dalszej działalności naukowej, ale pracuje w przemyśle lub biznesie.

Dlatego druga grupa danych, które mogą dać obraz nieco lepiej dopasowany do sytuacji pracowników nauki, to dane dotyczące wynagrodzeń w grupie nauczycieli akademickich. Ogółem kobiety nauczycielki akademickie otrzymywały w październiku 2018 roku przeciętne wynagrodzenie brutto w wysokości 5844 PLN, a mężczyźni 6796 PLN (nLP = 14%). Wśród nauczycieli akademickich zatrudnionych w sektorze publicznym średnie wynagrodzenie kobiet wyniosło 5996 PLN, a wśród mężczyzn 6955 PLN (nLP = 14%), w sektorze prywatnym kobiety zarabiały przeciętnie 4723 PLN, a mężczyźni 5650 PLN (nLP = 16%).

Zobaczmy jeszcze jak, według danych GUS, kształtowały się wynagrodzenia kobiet i mężczyzn na przestrzeni ostatnich lat. Korzystając z archiwalnych danych GUS „Struktura wynagrodzeń według zawodów” możemy zobrazować przeciętne wyrodzenia kobiet i mężczyzn od roku 2010 do 2018 roku, jest to zaprezentowane na wykresach 1 i 2.

Wykres 1 Przeciętne wynagrodzenie (brutto, w PLN) kobiet i mężczyzn ze stopniem naukowym co najmniej doktora w latach 2010-2018 (za październik).

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS, zawartych w raportach „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku” za lata 2010, 2012, 2014, 2016 i 2018

Wykres 2 Przeciętne wynagrodzenie (brutto, w PLN) kobiet i mężczyzn nauczycielek i nauczycieli akademickich w latach 2010-2018 (za październik).

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS, zawartych w raportach „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku” za lata 2010, 2012, 2014, 2016 i 2018.

Spojrzenie na wykresy 1 i 2 które przedstawiają dane z lat 2010 – 2018 pozwala zauważyć, że różnice w przeciętnej  wysokości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn utrzymują się na niemal identycznym poziomie od 2010 roku.

Dlaczego kobiety w nauce zarabiają mniej niż mężczyźni?

Przedstawione dane GUS pokazują, że kobiety z doktoratem oraz kobiety nauczycielki akademickie zarabiają mniej niż mężczyźni, a różnice te utrzymują się od lat. Dane te prezentują jednak nieskorygowaną lukę płacową. Słowo nieskorygowana nie jest tutaj przypadkowe, a jego pomijanie często prowadzi do nieporozumień związanych z luką płacową pomiędzy kobietami i mężczyznami. Sam fakt występowania nierówności średnich wynagrodzeń kobiet i mężczyzn budzić może zdziwienie i posądzenia o dyskryminację płacową, jednak nierówność średnich nie oznacza automatycznie niesprawiedliwości wynagrodzeń.

Dzieje się tak, ponieważ patrząc na średnie wynagrodzenia kobiet i mężczyzn, nie porównujemy osób wykonujących dokładnie taką samą pracę, ale, jak w naszym przypadku, kobiety i mężczyzn, dla których wspólne jest tylko to, że mają stopień doktora lub że pracują jako pracownicy naukowi. Tymczasem osoby posiadające stopień doktora czy będące zatrudnionymi jako pracownicy naukowi nie musza wykonywać takiej samej pracy, a mogą wykonywać dziesiątki różnych zadań o różnej „wartości”. Chyba niewielu naukowców uzna za niesprawiedliwe to, iż wynagrodzenia nauczycieli akademickich: profesora i magistra nie są równe czy też, że osoba, która prowadzi badania nad szczepionką chroniącą ludzkość przed pandemią otrzymuje większe środki na swoje badania niż osoba studiująca okoliczności śmierci mało znanej Joan Vollmer. Nieskorygowana luka płacowa nie uwzględnia wielu czynników, które potencjalnie mogą uzasadniać różnice w wysokości wynagrodzeń, np.: doświadczenie zawodowe, zajmowane stanowisko, tytuły i stopnie naukowe, rodzaj uczelni itd., a przez to nie jest dowodem dyskryminacji płacowej. Innymi słowy, nieskorygowana luka płacowa mówi nam o tym, że średnio kobiety  w nauce otrzymują niższe wynagrodzenia niż mężczyźni, ale nie mówi nam o tym, że kobiety otrzymują niższe wynagrodzenia za taką samą pracę jaką wykonują mężczyźni. Wciąż jednak, przeciętnie kobiety zarabiają mniej – dlaczego tak się dzieje?

Dane GUS-u nie pozwala odpowiedzieć na powyższe pytanie, dlatego pozwolę sobie na nieco domysłów w oparciu o wiedze (educated guess). Być może jednym z kluczowych czynników, którym można wyjaśniać różnice w średnim wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn w polskiej nauce, są zajmowane przez kobiety i mężczyzn stanowiska oraz posiadane tytuły. W polskim systemie organizacji nauki z wysokością wynagrodzenia silnie wiąże się pozycja zajmowana w społeczności naukowców (Kaszubowski i Wolszczak-Derlacz, 2014) oraz zaangażowanie w uczelnianą działalność administracyjną (Kwiek, 2018). Co więcej, to nie aktualne osiągnięcia naukowe, ale posiadane stopnie i tytuły są głównym punktem odniesienia przy wyznaczaniu wysokości wynagrodzenia (por. np.: UJ 2018). Tymczasem w roku 2018, dla którego dane o wynagrodzeniach omawiamy, odsetek kobiet na stanowiskach zarządczych ogółem wynosił 36% przy czym wśród rektorów kobiety było 18%, a pośród kanclerzy 28%. Kobiety w 2018 roku mniejszość stanowiły również w gronie profesorów – 25% i doktorów habilitowanych – 39% (OPI, 2019).

W tym kontekście nie bez znaczenia mogą być wnioski z badań Kaszubowskiego i Wolszczak-Derlacz (2014), wskazujące, że luka płacowa pomiędzy płciami w nauce ulega znacznej redukcji po skorygowaniu jej o zajmowane przez badaczy stanowiska. Innymi słowy, jeśli porównuje się kobiet i mężczyzn o tym samym statusie w akademii, to ich wynagrodzenie jest podobne. Problem w tym, że kobiet na wysokich stanowiskach i z prestiżowymi tytułami naukowymi jest zdecydowanie mniej niż mężczyzn, co w efekcie daje różnice w nieskorygowanych średnich wynagrodzeniach.

By lepiej to zrozumieć wyobraźmy sobie, że w Instytucie XYZ mamy dziesięciu nauczycieli akademickich.  Pięciu profesorów: 4 mężczyzn i 1 kobietę zarabiających każdy/każda po równo 10000 PLN oraz 5 asystentów: 4 kobiety i 1 mężczyznę, zarabiających również po równo 4000 PLN każdy/każda. W Instytucie XYZ osoby na tych samych stanowiskach, zarabiają dokładnie tyle samo niezależnie od płci – nie ma więc mowy o bezpośredniej dyskryminacji płacowej. Jednak jeśli dokonamy obliczeń średniej nieskorygowanej, bez uwzględnienia zajmowanego stanowiska, tak jak robiliśmy to wcześniej na danych GUS-u, to średnie wynagrodzenie mężczyzn wyniesie 8800 PLN, a średnie wynagrodzenie kobiet 5200 PLN, co daje nieskorygowaną lukę płacową pomiędzy kobietami i mężczyznami ponad 40%.

Przykład ten pokazuje, że nieskorygowana luka płacowa nie jest dobrym wskaźnikiem dyskryminacji płacowej, a nierówności wynagrodzenia wynikać mogą nie tyle z nieprawidłowości przy ustalaniu płacy, ale z tego, że mniej kobiet niż mężczyzn zajmuje dobrze płatne stanowiska profesorów.  Zajmowane stanowiska i posiadane tytuły mogą być jednym z wyjaśnień różnic  w średnich wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w nauce.

Wyjaśnienie to nie jest oczywiście satysfakcjonujące, gdyż automatycznie pojawiają się pytania o to, dlaczego to właśnie stanowiska w większości zajmowane przez mężczyzn są tak dobrze płatne i czy kobiety i mężczyźni mają równy dostęp do stanowisk i stopni w akademii. Jest to już pytanie nie o nierówność wynagrodzeń, ale o nierówny dostęp do awansów zawodowych. Rozróżnienie to jest istotne, bo jeśli zależy nam na redukowaniu nieuzasadnionych nierówności płacowych, musimy w pierwszej kolejności zrozumieć przyczynę tych nierówności.

Jeśli nierówności wynagrodzeń kobiet i mężczyzn wynikają z nieprawidłowości w procesie ustalania wysokości wynagrodzenia i osoby wykonujące formalnie taką samą pracę zarabiają inaczej ze względu na swoją płeć, wówczas musimy skupić się na regulaminach i zasadach wynagradzania.  Jednak jeśli nierówności wynikają z nierównego dostępu do dobrze płatnych stanowisk, wówczas koncentrować trzeba się na procedurach awansowania i uzyskiwania wysokiego statusu społecznego w akademii.  Niewiele pomogą szczegółowe i transparentne zasady wynagradzania profesorów i dziekanów niezależnie od ich płci, jeśli wciąż niewiele kobiet będzie takie stanowiska zajmować.

Dlaczego tak niewiele kobiet zajmuje stanowiska kierownicze w akademii oraz czemu większość z profesorów to mężczyźni? To już zupełnie inne pytanie, pytanie na które być może uda nam się odpowie podczas debaty „Kobiety w nauce”, która odbędzie się 25 marca.

Konrad Kulikowski

 

Literatura

 

ZAPRASZAMY NA DEBATĘ WOLNEJ NAUKI PT. KOBIETY W NAUCE

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *