Kobiety w polskiej nauce – podsumowanie debaty i wnioski

W XXI wieku, w środku Europy kobiety nadal muszą walczyć o swoje prawa. Ostatnia sytuacja wokół wypowiedzenia tzw. konwencji stambulskiej zdaje się potwierdzać niepokojące nastroje dotyczące pogłębiających się nierówności i dyskryminacji wobec kobiet. Dotyczy to praktycznie każdej przestrzeni zawodowej, branży czy środowiska – również naukowego.

Nadal za mało kobiet zajmuje czołowe i kierownicze stanowiska w przestrzeni akademickiej. Tylko 21% kobiet z tytułem profesora pracuje na uczelniach europejskich[1] a w niektórych krajach ten odsetek jest niższy lub w ogóle nie jest analizowany. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku zajmowania kluczowych stanowisk w komisjach, komitetach i innych strukturach organizacyjnych związanych z zarządzaniem i finansowaniem nauki. Obecnie w postępowych środowiskach  panuje pełna zgoda co do tego, że niedostateczna reprezentacja kobiet na stanowiskach kierowniczych na uczelniach stanowi niewykorzystany potencjał. Brakuje jednak narzędzi, które pomogłyby zniwelować istniejące nierówności.

Skąd taki stan rzeczy? Czy skutki pandemii pogłębiają problemy kobiet w nauce? Czy w naszej przestrzeni nadal dominuje krajobraz kulturowych naleciałości związanych z stereotypami funkcjonującymi w polskim społeczeństwie kategoryzującymi rolę kobiety? Czy problemy kobiet w nauce rozpoczynają się już w szkole podstawowej? Czy macierzyństwo w dzisiejszych czasach może być tylko przeszkodą w rozwoju naukowym kobiet? To chyba podstawowe pytania związane z nierównościami i dyskryminacją, których doświadczają kobiety w nauce w dzisiejszych czasach.

Ścieżki kariery kobiet w nauce z uwzględnieniem macierzyństwa

Statystyki uzyskiwania stopni naukowych pokazują, że im wyższy szczebel kariery naukowej, tym mniej kobiet. Ma to niewątpliwy wpływ na znaczną przewagę mężczyzn w zajmowaniu stanowisk kierowniczych na uczelniach. Mimo że na stanowiskach asystentów/asystentek i adiunktów/adiunktek jest więcej kobiet niż mężczyzn, to mężczyźni przeważają na stanowiskach profesorów uczelnianych i stanowią znaczącą większość na stanowiskach profesora (osoby z tytułem profesora)[2]. Jednym z czynników, który ma wpływ na taki stan rzeczy, jest macierzyństwo i wyłączenie kobiet z życia zawodowego na rzecz rodzinnego. Badacze zajmujący się tematem kariery naukowej oraz rodzicielstwa jasno stwierdzają, iż kariera naukowa wymaga poświęcenia, a dziecko (lub bycie rodzicem) może stanowić utrudnienie w jej rozwoju[3]. Biorąc pod konflikt między rolą matki i naukowczyni/badaczki szeroko opisany w literaturze tematu, na szczególną uwagę zasługują rozwiązania systemowe, które należałoby wprowadzić, aby zniwelować jego skalę. Mogłyby one na stałe pomóc w kontynuacji pracy naukowej lub umożliwić szybki powrót do aktywności naukowej młodym rodzicom. Granty dla rodziców naukowców powracających do pracy po urodzeniu dziecka lub znaczne zwiększenie liczby żłobków i przedszkoli funkcjonujących przy uniwersytetach czy innych instytutach naukowych są najczęściej wymienianymi rozwiązaniami. W kontekście macierzyństwa  oraz ostatnio wyraźnie widocznych skutków pandemii istotnym elementem są również natychmiastowe zmiany w ewaluacji rodziców wychowujących dzieci, które ze  względu na zamknięcie żłobków, przedszkoli i szkół na skutek pandemii pozostały w domach.

Jakie kryteria są dominujące i najbardziej istotne w kwestii wyboru naukowca czy naukowczyni na kierownicze stanowisko?

Rok 2020 był przełomowy dla kobiet naukowczyń ponieważ 22 z nich rozpoczęły pełnić funkcje rektorskie na polskich uczelniach[4]. Warto odnieść się do wywiadu, którego w zeszłym roku Prof. Danuta Zawadzka (rektorka Politechniki Koszalińskiej) udzieliła jednej z gazet[5] Wspominała w nim: „…jak osiem lat temu ówczesny kandydat na rektora Politechniki Koszalińskiej zaproponował jej zostanie prorektorką. – Nie mam pewności, czy jestem właściwym kandydatem – odpowiedziała. – Nie jestem inżynierem, nie jestem mężczyzną i nie mam jeszcze 40 lat –  skwitował to uśmiechem i stwierdzeniem, iż są to same zalety” A gdy już objęła funkcję prorektorki do spraw kształcenia, jeden ze studentów skomentował kąśliwie:

– Nadszedł czas parytetów.

– Raczej czas kompetencji – odpowiedziała mu wówczas prof. Zawadzka.

1 września ubiegłego roku Pani Profesor została rektorką Politechniki Koszalińskiej.  Zgodnie z informacją przekazaną przez rzeczniczkę Politechniki Koszalińskiej, dr hab. Zawadzka, prof. PK, będzie dziewiątym rektorem w historii koszalińskiej uczelni, pierwszą kobietą rektorem, pierwszą przedstawicielką kierunków nietechnicznych na tym stanowisku – wszyscy jej poprzednicy byli inżynierami, wywodzili się z kierunków technicznych. Czy w związku z powyższym, możemy zauważyć jakiś trend w zmianach dotyczących zajmowania wysokich stanowisk w przestrzeni akademickiej przez kobiety czy raczej to chwilowy „impuls”? skoro nadal we władzach rektorskich większości polskich uczelni zdecydowanie dominują mężczyźni.

Czy kobiety w nauce zarabiają mniej niż mężczyźni?

Z problemem zajmowania wysokich stanowisk w strukturach uniwersyteckich mogą wynikać pewne dysproporcje w kwestiach wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Generalnie dane wskazują iż mężczyźni zarabiają średnio więcej niż kobiety. Słowo średnio jest tu kluczowe ponieważ zjawisko ewentualnej nierówności placowej w przestrzenni naukowej nie jest do końca zbadane. Dane o płacach są wrażliwe a sama kwota wynagrodzenia może wynikać z osobistych i obustronnych ustaleń. Przyczyną takiego stanu jest przede wszystkim brak konkretnych danych. Szukając informacji o wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w nauce, możemy odnieść się do dwóch zestawień raportu GUS[6] (publikowanego co 2 lata), dotyczącego wynagrodzeń wśród osób ze stopniem co najmniej doktora oraz wynagrodzeń wśród pracowników naukowych w grupie nauczycieli akademickich[7]. Z analizy danych GUS wynika, że kobiety z w obu powyższych przypadkach zarabiają mniej niż mężczyźni. Co ciekawe, ta tendencja utrzymuje się od lat. Należy pamiętać przy tym, że powstała w ten sposób luka płacowa jest elementem nie do końca skorygowanym, któremu brakuje wielu czynników do jej właściwego oszacowania. Reasumując, trudno w nawiązaniu do dostępnych danych stwierdzić istnienie intencjonalnej dyskryminacji płacowej pomiędzy wynagrodzeniem kobiet i mężczyzn w nauce. Bierze się ona raczej z wielu innych czynników (nie ujętych w danych statystycznych) niż z pewnych uprzedzeń wynikających z uwarunkowań kulturowych czy stereotypów. Jednak faktem jest, że kobiety (w ogólnym ujęciu, poza naukowym) zarabiają ciągle mniej i zastanawiająca jest przyczyna tego zjawiska.

 #kobiety w nauce w czasach pandemii  

Rozwiązania, które miały ułatwić pracę młodym naukowcom rodzicom – elastyczny czas pracy i praca zdalna, stały się poważnymi przeszkodami w pracy naukowej, kiedy ze względu na pandemię zamknięto żłobki, przedszkola i szkoły. Dom stał się zarówno miejscem pracy, jak i opieki nad dziećmi. To właśnie kobiety przejęły na siebie większość obowiązków związanych z dziećmi. Wymagająca skupienia praca naukowa z dzieckiem u boku stała się trudna, mniej efektywna, albo wręcz niemożliwa[8]. Pandemia pogłębiła istniejący już konflikt między rolą matki i rolą naukowczyni/badaczki. Choć pierwszym symptomem negatywnego wpływu pandemii na pracę naukową kobiet była mniejsza liczba artykułów składanych do baz pre-printów przez kobiety, w pracach poświęconych wpływowi pandemii na kobiety w nauce przebija się obecnie jeden bardzo ważny element. To, co możemy zaobserwować obecnie, jest czubkiem góry lodowej i skutki wpływy pandemii na pracę naukową kobiet będziemy odczuwać przez najbliższe lata nie tylko w spadku publikacji, ale również w wykluczeniu kobiet z projektów, mniejszej liczbie wniosków grantowych, a w efekcie w mniejszej liczbie badań prowadzonych przez kobiety. Choć dyskusja na temat sposobów niwelowania negatywnych skutków pandemii w nauce dopiero się zaczyna, wśród pierwszych propozycji są zmiany w sposobie ewaluacji naukowców, w tym w szczególności w instytucjach zajmujących się finansowaniem nauki[9].

Autorzy tekstu: Agnieszka Mączyńska, Maria Woźniak, Grzegorz Bąk-Pryc

PRZYPISY:

[1] https://www.academia-net.org/project/

https://journals.pan.pl/Content/92003/mainfile.pdf

[2] https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/nauka-i-technika-spoleczenstwo-informacyjne/nauka-i-technika/nauka-i-technika-w-2019-roku,1,16.html

[3] https://repozytorium.ukw.edu.pl/bitstream/handle/item/6704/Dziecko-rodzina%20a%20kariera%20naukowa.%20Kariera%20kosztem%20%C5%BCycia%20rodzinnego.pdf?sequence=1&isAllowed=y

[4] https://www.forbes.pl/kariera/czas-rektorek-na-polskich-uczelniach-az-22-dwie-kobiety-pelnia-funkcje-rektorskie/yqpe45b

[5] https://www.forbes.pl/kariera/czas-rektorek-na-polskich-uczelniach-az-22-dwie-kobiety-pelnia-funkcje-rektorskie/yqpe45b

[6] GUS: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-zatrudnieni-wynagrodzenia-koszty-pracy/struktura-wynagrodzen-wedlug-zawodow-w-pazdzierniku-2018-roku,4,9.html

[7] Kulikowski K., (2021) Nierówne wynagrodzenia kobiet i mężczyzn w nauce, https://www.wolnanauka.org/dlaczego-kobiety-zarabiaja-mniej-w-nauce/

[8] https://www.nature.com/articles/d41586-020-01135-9?fbclid=IwAR1kRfXdD7K2wm2CqC5pRnw47fCx8p4YRh6WPm3VQOlFMUHX3CMxSIrcAJg

[9] https://media.nature.com/original/magazine-assets/d41586-021-00527-9/d41586-021-00527-9.pdf