Pakiet wolności pseudo-nauki

Ministerialny Pakiet Wolności Akademickiej to w istocie pomysł na “wolność akademickiej dyskusji” rozumianej jako prawo do głoszenia w murach uczelni wszystkiego co się komu podoba.

Inicjatywa Wolna Nauka jest przeciwna tego typu pomysłom. Uderza nas kompletne niezrozumienie przez autorów tego pomysłu różnicy pomiędzy poglądami i przekonaniami np. religijnymi (do których oczywiście każdy ma pełne prawo), a uprawianą w świecie akademickim nauką, która opiera się na metodzie naukowej i wypływających z jej stosowania faktach. Naukowe teorie i prawa nie są budowane w oparciu o czyjeś przekonania czy ideologiczne wizje. Nie można stawiać na równi z wiedzą naukową czyichś przekonań, wierzeń czy ideologii (np. nacjonalistycznej czy homofobicznej) lansowanej przez tego czy tamtego polityka. Tego typu podejście może skutkować otwarciem drzwi do uczelnianych sal pseudonauce, religijnemu fanatyzmowi czy ksenofobii. Przez tego typu pomysły – ukrywające się pod maską wolności (sic!) – przebija dążenie do ideologizacji uczelni i budowania “nowej nauki” – aż strach pomyśleć na jakich podstawach opartej.

Co się bowiem stanie gdy jakiś naukowiec nie wytrzyma np. pseudonaukowych tez wygłaszanych w murach uczelni, dotyczących jakichś kwestii medycznych i złoży skargę na wykładowcę, który będzie je głosił? Sprawa trafi do komisji powołanej według przedstawionego projektu przy ministrze, która orzeknie że: 1) przecież ma być wolność w nauce i każdy może głosić swoje poglądy 2) ten, który złożył skargę jest winny tłumienia wolności nauki i akademii.

Umarzanie trwających postępowań jest w naszym przekonaniu wkraczaniem w kompetencje uczelni i naciskiem na gremia uczelniane, by nie prowadziły rozpoczętych spraw. To typowa dla obecnej władzy metoda zmiany zasad gry w jej trakcie i próba manipulowania działalnością uczelni, która według władz ministerstwa jest niekorzystna dla osób głoszących np. antynaukowe poglądy (jak sprawa studentów Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach).

Naszym zdaniem taki pakiet nie jest potrzebny ponieważ w murach uczelni z zasady powinny pojawiać się jedynie tematy i wypowiedzi o charakterze naukowym lub oparte na danych naukowych, zaś głoszenie tez antynaukowych, religijnych czy pseudonaukowych powinno być niemożliwe. Uczelnie posiadają już swoje wewnętrzne regulacje i organy pilnujące tych zasad. Doskonałym przykładem i wzorem do tego typu działań może być niedawne powołanie na Uniwersytecie Jagiellońskim Rzeczniczki Praw i Wolności Akademickich UJ (prof. dr hab. Beata Kowalska), której zadaniem jest zajmowanie się m.in. tego typu sprawami.

Próba wprowadzenia pakietu oznacza w istocie kolejną próbę wpływania na funkcjonowanie uczelni i zezwala na wprowadzanie do nich ideologicznych lub pseudonaukowych tez i wypowiedzi. Poglądy każdy może mieć dowolne i nie ma co do tego wątpliwości, natomiast uczelnie nie są Hyde Parkiem, w którym można reklamować czy przekazywać swoje poglądy. W nauce opieramy się na naukowych podstawach, metodzie naukowej, a nie przekonaniach, wierzeniach czy ideologii wyznawanej przez tego czy innego naukowca.

Wspierajmy prawdziwą WOLNĄ NAUKĘ!

Pakiet Wolności Akademickiej wg. projektu MNiSW